W tym odcinku zapraszamy do wysłuchania relacji z festiwalu dobrego jedzenia i nastrojowej muzyki czyli Taste & Music Fest 2011, który odbył się w Dún Laoghaire 28 sierpnia 2011 roku.
Podkast: Pobierz plik (Czas: 18:55 min | Waga: 17.4MB)
W tym odcinku zapraszamy do wysłuchania relacji z festiwalu dobrego jedzenia i nastrojowej muzyki czyli Taste & Music Fest 2011, który odbył się w Dún Laoghaire 28 sierpnia 2011 roku.
Podkast: Pobierz plik (Czas: 18:55 min | Waga: 17.4MB)
Previous post: Trójeczka na 100!
Next post: Good luck, Mr Gorsky!
{ 16 komentarzy }
Przyjemnie się Was razem słucha, pozytywny odcinek :) Aż zgłodniałam! A w lodówce tylko wędzony łosoś :P Normalnie chyba się kiedyś wybiorę w tamte rejony! :D
Zapraszamy na wyspę :)
Uważaj, bo mogę to wykorzystać przeciwko Tobie i się wprosić :P
Czym chata bogata :)
Bardzo fajnie się słuchało, taki uśmiechnięty duet :) Myślałem że nie przypomnicie sobie tych krokietów ;) A jeszcze taki wynalazek jest – nazywa się sajgonki, kiedyś w Polsce dostępne były z przyczep kempingowych przerobionych na chińskie take awaye :)
Sajgonki – nazwa znajoma. Życia człowiekowi nie starczy żeby tego wszystkiego spróbować :)
wlasnie pobiera sie odcinek, zobaczmy co nas tymrazem czeka :D milo ze podkast znow rusza w dalsza podroz!
Ślinotok z Wami. Jak pierwsza żona będzie zdesperowana poczynaniami jeszcze pierwszego męża, proponuję zakupienia iMłotka, lub Zagłuszacza sieci komórkowej. Wystarczy włączyć i podrzuć mężowi do plecaka.
Dobry odcinek. Zgłodnialem po zjedzeniu śniadania.
A ja takie podcasty lubię to twój najlepszy duet . I zgadzam się z tobą podcast gdy by był tylko opowieścią twoja o tym markecie nie miał by tego czegoś co ma nagrywanie na żywo . A czy znaleźliście może biały ser taki jak w Polsce ? Czy Irlandczycy to znają ?Mówiłeś coś o produktach prosto od krowy to ciekawe , ja próbowałem zrobić zsiadłe mleko ale nie wyszło
pozdrawia sluchacz
Mówiąc o krowie użyłem przenośni :) Ser jakiś jest. Ale nie tak dobry jak polski. Na szczęście polskich sklepów ci u nas dostatek.
Czekałem, aż powiesz że chcieli Cię załatwić w Malborku sałatką flisacką z której zupełnie znienacka wyskoczył ŁOSOŚ :)
Fajnie, że małżonka szanowna znowu dała się namówić na nagrywanie, niefajnie, że nie lubi czaczy! :)
Hołk!
Sałatka była mega niedobra. Ale jak dali, to trzeba było zjeść ;)
16.09 i cisza :D doslownie brak sygnalu :(
Czekajcie, a będzie wam dane ;)
Ula jakaś odmieniona i tryska energią przed mikrofonem jak nigdy. Czy to aby na pewno jeszcze ta sama pierwsza żona? ;)
Bardzo przyjemna relacja, ciekawa i luźna – tak nawiazujac do tematyki, jest to sam smaczek podkastingu.
czekamy czekamy czekamy!!!