Świąteczną niedzielę postanowiłem wykorzystać na zwiedzanie okolicy. Byłem w ruinach Tully Church oraz odkryłem prehistoryczny dolmen z VIII wieku p.n.e. Posłuchajcie!
Podkast: Pobierz plik (Czas: 31:34 min | Waga: 29.0MB)
Świąteczną niedzielę postanowiłem wykorzystać na zwiedzanie okolicy. Byłem w ruinach Tully Church oraz odkryłem prehistoryczny dolmen z VIII wieku p.n.e. Posłuchajcie!
Podkast: Pobierz plik (Czas: 31:34 min | Waga: 29.0MB)
Previous post: Bracia Ikara
Next post: Motorniczy Tomasz
Taaaak ;-) Coś Przemek masz z tą gąbką :)
Musisz sobie zrobić zapas takiego sprzętu to wtedy będziesz mógł być mniej uważny. Moją gąbkę raz jeden zdeptał Maciej Skwara we Wrocławiu, innym razem wyprałem ją w kieszeni bluzy.
A co do lasu to faktycznie dobrze, że nie poszedłeś tam w szpilkach ;-)
Lekki podkast na świąteczny dzień.
Twoja gąbka przeżyła więcej. A ja faktycznie muszę uważać na gąbki, ale kupić sobie 5 zapasowych.
A w szpilkach chodzę tylko do lasów iglastych ;)
No właśnie.. Dobra gąbka kosztuje 4.50 PLN.. Że też chciało Ci się wracać.. :)
Daleko się wracać nie musiałem. Nie tak jak w Canterburry :)
Nad tunelem obok przystanku “Brennanstown” (przystanek nie czynny) miały powstać kolejne apartamenty ;) a następny przystanek wyłączony z kursu to “Racecours”, podobno ma być wykorzystywany do dojazdu do toru wyścigów konnych. Ale to chyba nie wypali ponieważ bliżej na wyścigi jest z Sandyford. A na ostatnim przystanku czyli Brides Glen miało być duże centrum handlowe a Luas miał wjeżdżać w sam środek na poziomie “zero”
A reszta info jak się spotkamy ponownie ;)
A to ciekawe. Czyli tyle planów się nie zrealizowało. Ach ten kryzys :)
Fajnie, fajnie :) Jak tak nagrywasz, to ludzie na ciebie dziwnie nie patrzą? Jutro też się przejdę i zobaczę jak u mnie w parku to będzie.
A ja z gąbką nie mam kłopotów. Może to dla tego, że jeszcze nigdy nie używałem jej w plenerze? ;> Ale… Jak ci ta gąbka mogła spaść? Jak ten dyktafon trzymałeś?
Patrzą się dziwnie, ale nie trzeba się tym przejmować. Gąbka spadła, bo zooma trzymałem w kieszeni bluzy i gąbka lekko wystawała. Gdy się wspinałem w lesie pod górę, to pewnie się zsunęła.
Ludzie ludźmi, ale te konie jak się muszą gapić ;)
SkwaRRR – bo to jest już taki “challenge” aby znaleźć gąbkę ;)